Jeśli możesz nam pomóc... nie odmawiaj!
                                                         
 




Artykuły



- Zajączek Wielkanocny

- Duże też jest piękne

- Mit o króliku

- Podsumowanie roku 2004

- Opowieść Wigilijna



KRÓLIK NA EMIGRACJI

- Holandia

- Szwecja

- Litwa



 Artykuł o HRS





 


KRÓLIK NA EMIGRACJI


Holandia



Popularne zwierzę domowe

     Królik jest jednym z najpopularniejszych zwierząt domowych w Holandii. Kupowany głownie przez rodziców dla dzieci - który to z moich holenderskich przyjaciół nie hodował w dzieciństwie uszatego zwierzątka! - ceniony również przez dorosłych miłośników czworonogów i chętnie trzymany niekoniecznie w domu, a bardzo często w ogrodzie. Sama Holandia jest kolebką cenionej za niewielkie gabaryty rasy. Kupienie - rasowego czy nie - królika, od miniaturki po olbrzyma belgijskiego, nie przedstawia w Holandii problemu - setki bardziej lub mniej znających się na rzeczy sklepów zoologicznych i centrów ogrodniczych oferują króliki rozmaitych maści, rozmiarów i ras. Również znalezienie wyspecjalizowanego w leczeniu królików weterynarza nie jest trudne. Każda ceniąca się klinika organizuje raz w roku dni szczepień przeciw myksomatozie, jak również standardowo wykonuje zabiegi kastracji i sterylizacji.


150 królików pod jednym dachem

    Niecodzienny przypadek dziwnie pojętej miłości do królików zasłużył sobie na uwagę holenderskich mediów w końcu 2002-go roku. Wtedy to Towarzystwo Ochrony zwierząt przejęło opiekę nad 153 królikami i dwoma świnkami morskimi, które biegały luzem po małym domku jednorodzinnym pod Utrechtem. Króliki były pozbawione opieki i troski, wiele z nich było chorych, a kilka trzeba było od razu uśpić. Przez wiele miesięcy rozmaite schroniska dla zwierząt próbowały dla królików znaleźć nowy dom i odpowiedzialnych opiekunów. Na szczęście próby adopcji w ogromnej większości zakończyły się sukcesem. Niestety sytuacja ta nie była odosobniona, a holenderskie TOZ każdego roku ma pełne ręce roboty.


Królik jako zwierzę dzikie

     Kolejny raz temat królików zawitał do holenderskich mediów pod koniec 2004. Naukowiec B. Spruijt opublikował raport, którego główną teza było to, iż króliki to z natury zwierzęta dzikie i absolutnie nie nadające się na zwierzęta domowe, w związku z czym handel nimi powinien zostać mocno ograniczony, jeśli nie całkowicie zabroniony. Według autora artykułu króliki nie są w stanie żyć w symbiozie z człowiekiem: potrzebują grupy towarzyszy, by czuć się szczęśliwymi, a skazane na samotne życie w klatce stają się apatyczne i wpadają w depresję lub dają upust agresji i zapędom destrukcyjnym. Posiadacze radosnych królików zareagowali oburzeniem. Słane z całego kraju i publikowane w gazetach listy opisywały historie szczęśliwych królików, którym pożycie z człowiekiem nie tylko się udaje, ale wręcz bardzo dobrze służy. Fakt pozostaje jednak faktem, ze Spruijt napisał swój raport w oparciu o smutne statystyki.


Z widokiem na ogród

     A statystyki są takie, iż około 70% wszystkich niehodowlanych królików w Holandii spędza swoje krótkie życie w samotności, zamknięte w półmetrowej klatce ustawionej na tyłach ogródka. Królikom tym brakuje nie tylko towarzystwa przedstawiciela tego samego gatunku i niezbędnego dla ich zdrowia ruchu, ale również, a może przede wszystkim, troski i uwagi właściciela. I to właśnie do właścicieli tych 70-ciu procent skierowany był głównie ten raport. Niestety w dalszym ciągu trzymanie królika w małej klatce w ogródku nie jest w ogólnej opinii niczym zdrożnym. Zbyt często króliki kupowane są bez zastanowienia, bez znajomości potrzeb i właściwości gatunku, zbyt często traktowane są jak dekoracja (mniej więcej jak akwarium z rybkami tropikalnymi) lub maskotka dla dziecka.


Na internetowej giełdzie

     Po wejściu na najpopularniejszą holenderską giełdę internetową www.maarktplaats.nl ukazuje się ponad 800 ogłoszeń z ofertą kupna królików (stan z dnia 27.02.05). Sprzedający to w większości domorośli 'hodowcy', bawiący się w rozmnażanie królików. Ceny króliczych maleństw zaczynają się już od paru euro, a ogłoszenia oferujące króliki za darmo również nie należą do rzadkości. Można się tylko domyślać, ile z tych kilkuset królików trafi w ręce kolejnych pseudohodowców, zostanie kupionych jako pokarm dla węży, tudzież zostanie wręczona dziecku na piąte urodziny. W tym ostatnim przypadku przy odrobinie pecha ten sam królik może znowu trafić na marktplaats, gdy jego młodociany właściciel podrośnie i straci nim zainteresowanie. Niestety, wystarczy pobieżna choćby lektura zamieszczanych ogłoszeń, by zorientować się, jak często zdarzają się tego typu sytuacje.


W obronie króliczych praw

     W Holandii działa kilkanaście schronisk dla małych zwierząt, zajmujących się ratowaniem porzuconych królików. Nowe nabytki są w azylach standardowo kastrowane lub sterylizowane, aby łatwiej było znaleźć im nowych opiekunów. Zarówno azyle dla królików, jak i stowarzyszenia ich miłośników oraz ogólnokrajowe Towarzystwo Ochrony Zwierząt starają się szerzyć wiedzę o tych zwierzętach. Nietrudno w Holandii o informacje na temat właściwej opieki nad królikami, czy to w internecie, czy w księgarni. A mimo to wciąż jest wielu nierozważnych kupujących, wielu rozczarowanych właścicieli i wiele niechcianych królików.




Artykuł napisany przez Anię






   
| © 2004 | Stowarzyszenie Pomocy Królikom |